Etyka świata starożytnego i chrześcijaństwa cz. 9

Człowiek ma nieszczęście należenia jednocześnie do obydwóch światów — do świata materii i świata ducha. Jest więc na pół zwierzęciem, na pół aniołem, waha się pomiędzy dobrym i złym. Ale jak Bóg panuje nad naturą, tak samo pierwiastek etyczny w człowieku posiada moc pokonywania pierwiastku naturalnego, żądz ciała i tryumfowania nad niemi. Zupełne szczęście jest jednak dla człowieka niemożliwe, dopóki przebywa na tym padole nędzy, w którym skazany jest borykać się z własnym złym ciałem. Dopiero gdy się pozbywa ciała i duch jego wraca do swego praźródła, do Boga, dopiero wtedy udziałem jego staje się żywot nieograniczonego szczęścia.

Jak widzimy, tu Bóg odgrywa zupełnie inną rolę, aniżeli w pierwotnym wielobóstwie. Bóg jedyny jest nie uosobieniem zjawiska natury zewnętrznej, lecz usamodzielnieniem istoty duchowej człowieka. Jak ta ostatnia jest jednolitą, tam samo i nowe bóstwo jest jedno. W swojej najdoskonalszej postaci filozoficznej jedyny Bóg nie ma już żadnych innych funkcji prócz tej, że wyjaśnia pochodzenie prawa moralnego, na tym kończy się jego zadanie. Nie do niego należy wtrącanie się dobiegu świata na wzór starych bogów, tu, przynajmniej dla filozofów, wystarcza zupełnie uznanie prawa związku pomiędzy przyczyną i skutkiem.

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zainteresuje:

    waga europalety
    wagi pomostowe
    walcarki do blachy
    warnik elektryczny
    warniki
    warszawa kurier
    Warszawa przedszkole
    warsztat samochodowy w Szczecinie
    wazony ceramiczne koszt
    wesele w hotelu