Etyka świata starożytnego i chrześcijaństwa cz. 15

Ale etyka i religia uchodziły teraz za nierozwiązalnie złączone zjawiska. Wprawdzie prawo moralne było logicznym twórcą Boga jedynego, ale w chrześcijaństwie raczej Bóg występuje jako twórca prawa moralnego. Bez wiary w Boga, bez religii niema moralności. Każda kwestia etyczna stała się kwestią teologii, a ponieważ najpierwotniejszą, najbardziej naiwną formą wszelkiego buntu socjalnego jest bunt moralny, uczucie niemoralności istniejącego porządku społecznego, to i każdy bunt socjalny przyjmował formę krytyki teologicznej, do czego przyczyniła się jeszcze ta okoliczność, że kościół był w wiekach średnich największym środkiem panowania, duchowieństwo rzymskie najgorszą i najszerszą klasą wyzyskiwaczów, tak że każde powstanie przeciw jakiejkolwiek formie wyzysku w pierwszej linii trafiało zawsze w kościół.

I gdy od czasów Odrodzenia zbudziła się znowu myśl filozoficzna, kwestie etyki długo jeszcze pozostawały kwestiami teologii.