Etyka świata starożytnego i chrześcijaństwa cz. 12

Ale ta prosiła, to jest praogień, jest materialną, znajduje się nie poza naturą, lecz w niej samej, a dusza jest śmiertelną, chociaż posiada dłuższe istnienie, aniżeli ciało ludzkie. W końcu i ona pochłoniętą zostaje przez praogień.

Stoicyzm i platonizm stały się wreszcie elementami chrystianizmu i w tej formie pokonały epikureizm materialistyczny. Materializm jego mógł zadowalać tylko klasę lub społeczeństwo, które zadowalała rzeczywistość, które w rzeczywistości tej znajdowały swe szczęście i nie odczuwały potrzeby zmiany warunków społecznych.

Natomiast odrzucony być musiał przez klasy, dla których ta rzeczywistość była złą i bolesną, przez upadające klasy starej arystokracji zarówno jak przez klasy wyzyskiwane, dla których teraźniejszość i przyszłość na tym świecie musiały być jednakowo beznadziejne, jeżeli świat materialny, to jest świat doświadczeń, miał być jedynym i jeżeli nie należało polegać na wszechmocnym duchu, któryby potrafił zburzyć cały ten świat. Wreszcie materializm musiał być odrzucony przez całe społeczeństwo, kiedy to ostatnie tak dalece upadło, że nawet cierpiały na tym klasy panujące, że nawet one doszły do przekonania, że dobro pochodzi nie ze świata rzeczywistego, produkującego tylko zło. Jedyną alternatywą było pogardzać światem, jak stoicy, albo oczekiwać zbawiciela z tamtego świata, jak Chrystus.